FARMACEUTA

PO GODZINACH
REKLAMA
REKLAMA
Ikona powrót strzałka Ikona udostępnienia
REKLAMA
REKLAMA

Wciągający serial kostiumowy. Czy „Łowczyniom” uda się podbić angielską socjetę?

W oczekiwaniu na kolejny sezon „Bridgertonów”, fani nowoczesnego kina kostiumowego mogą równie mocno wciągnąć się w fabułę adaptacji powieści „Łowczynie” autorstwa Edith Wharton. Hasła takie jak feminizm czy girls power widoczne są we wszystkich ośmiu odcinkach 1. sezonu i przyciągają szczególnie damską część widowni.

Dolarowe księżniczki

Historia dzieje się w latach 70. XIX wieku, kiedy dziewczętom urodzonym w nowobogackich amerykańskich rodzinach odmawiano wstępu do nowojorskiej socjety. Wtedy to Amerykanki wychodziły za mąż za mężczyzn z utytułowanych europejskich rodów, wymieniając bogactwo na prestiż. Były to tzw. dolarowe księżniczki. 

REKLAMA

Zderzenie kultur

W „Łowczyniach” grupa amerykańskich panien przyjeżdża do Londynu na ślub koleżanki i zarazem bal debiutantek. Nan (Kristine Froseth), Jinny (Imogen Waterhouse), Mabel (Josie Totah), Lizzy (Aubri Ibrag) i wychodząca za mąż Conchita (Alisha Boe) z impetem wkraczają w angielskie wyższe sfery. Wywołuje to poruszenie i wyraźne zderzenie kultur. Roześmiane, głośne, szukające wrażeń dziewczęta sprawiają wrażenie jakby przybyły nie tylko zza oceanu, ale i z innej epoki. I jakby tego było mało ośmielają się stawiać siebie i przyjaźń na pierwszym miejscu… Właśnie taki feministyczny wydźwięk znajdziemy w produkcji Apple TV+. Mentalność bohaterek przypomina współczesne dziewczyny, które nie boją się wykrzyczeć co myślą.

Dramatyczne losy kobiet

Oprócz nieco bajkowych wątków o silnych, niezależnych dziewczętach są też poruszane tematy depresji poporodowej, napaści seksualnej i upokorzeń doznawanych przez kobiety w tamtych czasach. Szczególnie trudny jest wątek przemocowego małżeństwa. Sposób w jaki twórcy „Łowczyń” podchodzą do tematu małżeństwa, jest daleki od tego z „Bridgertonów”. Nie mamy tu zakończenia w stylu „żyli długo i szczęśliwie”. Serial pokazuje XIX-wieczne społeczeństwo jako koszmar kobiet. Realistyczne podejście do często idealizowanych na ekranie romansów w kostiumie wyróżnia „Łowczynie” wśród innych produkcji tego typu. 

Materiały prasowe: IMDb

REKLAMA
REKLAMA
Ocena użytkowników: 5

Relaks

Szybki i sycący obiad dla zapracowanego farmaceuty

Ostatnio naszło mnie na „jednogarnkowe danie”, które nawet po odgrzaniu będzie pyszne i zapełni brzuszek na kolejną część dnia. W ten sposób przypomniałam sobie o istnieniu zapiekanek makaronowych…

Zobacz więcej Czarna strzałka w prawo