Sensacja czy kryminał? „Tylko ona została”. Riley Sager
Świetnie rozpisana fabuła, trzymająca w napięciu, odkrywana przez autora małymi skrawkami ale w stylu wstrząśnięty nie zmieszany jak shake truskawkowy.
autor: Riley Sager
Ocena recenzenta: 10/10

Riley Sager to pseudonim pod, którym ukrywa się Todd Ritter amerykański pisarz powieści sensacyjnych, kryminalnych i thrillerów. Postanowił przyjąć ten pseudonim twórczy ze względu na nowe horyzonty współpracy z wydawcami, gdzie nie będzie zaszufladkowany, ponieważ pod swoim prawdziwym nazwiskiem również wydał kilka powieści. Jednak zanim został pisarzem był grafikiem komputerowym i dziennikarzem. W chwili obecnej ma 50 lat.
Tylko ona została jest mocnym, krwawym, plączącym wątki w których laikowi łatwo się zgubić kryminałem z elementem powieści sensacyjnej. Główną bohaterką książki jest Lenora Hope, pochodząca z arystokratycznej i bogatej rodziny z “królewską etykietą”. Jednak spokojnym życiem może się cieszyć do 1929 roku kiedy jako siedemnastolatka zostaje oskarżona o potrójne morderstwo – swojej siostry i rodziców. Jednak policja jej nic nie udowadnia i może cieszyć się “wolnością”. Kilkanaście lat później wątek zostaje skierowany na Kit McDeere, która jest opiekunką socjalną/prywatną pracującą w domu opieki gdzie jej zleceniodawcą jest gburowaty Pan Mcgulerian. Kit otrzymuje ofertę nie do odrzucenia na całodobową opiekę nad osobą starszą, sparaliżowaną przez karb towarzyszących chorób, osobą tą jest Lenora Hope.
“gdy Lenora siedemnastkę skończyła
na kawałku sznura siostrę powiesiła
ojca nożem zadźgała
matce życie odebrała”
Już pierwszego dnia pracy Kit odkrywa, że Lenora potrafi pisać na maszynie jedną ręką, w której pozostała jej resztka sprawności. Lenora postanawia opowiedzieć Kit swoją krwawą, brutalną i mroczną historię z przeszłości. W miarę upływu czasu wychodzą na jaw dodatkowe wątki, elementy układanki zaczynają się łączyć i można się łatwo domyślić, że sparaliżowana staruszka może być groźniejsza niż się wszystkim wydawało.
Książka “Tylko ona została” podobała mi się bardzo. Dzięki Wam zaczynam odkrywać różnych nowych/ starych autorów, dzięki czemu moje czytanie nie jest już tak ubogie w nazwiska jak dotychczas.
Materiały prasowe Wydawnictwo Mova

Dodaj komentarz