Ted Lasso czyli serial, o który nikt nie pytał, ale każdy potrzebował
Jeśli uważasz, że piłka nożna to jedynie kopanina na boisku, krzyki i teatralne upadki to … możesz mieć rację, ale mimo wszystko – tak jak ja, daj szansę Tedowi!
Tytułowy bohater (którego grał i współtworzył Jason Sudeikis), trener amerykańskiego futbolu przylatuje do szarej Anglii, gdzie zostaje zatrudniony jako trener drużyny piłkarskiej. Bohatera cechuje permanentny optymizm, (z początku bardzo irytujący dla Anglików), który swoją drogą jest równie imponujący jak jego totalny brak wiedzy o piłce nożnej, z którym w ogóle się nie kryje. Ted ma swoją taktykę – wygrane czy przegrane to nie jest sprawa pierwszo – czy nawet drugorzędowa, za co zbiera spore ilości krytyki wśród zapalonych kibiców. Coach przekonuje, że czasem w futbolu chodzi o coś więcej niż tylko gol. Pomaga graczom (i nie tylko) stać się najlepszą wersją samych siebie — na boisku, ale też poza nim.

Brzmi zbyt cukierkowo? To tylko pozory, a rzeczywistość w serialu pokazuje przeróżne oblicza. Z czasem odkrywamy, że pod uroczym wąsem trenera kryje się nie tylko uśmiech, ale też wieloletnie traumy, ataki panik, które doświadczają go w najmniej oczekiwanych momentach. Mimo to,Ted walczy z przeciwnościami losu i próbuje nie tylko u siebie, ale w każdej, nawet najbardziej sfrustrowanej i zagubionej osobie znaleźć coś pozytywnego, co przywróci jej wiarę w siebie.
W serialu więc możesz doświadczyć chyba wszystkich emocji – na pewno możesz popłakać się zarówno z radości jak i z żalu czy współczucia. Jest to serial, który dodaje uśmiech nawet po najgorszym, przedświątecznym sobotnim dyżurze. Zaręczam, że dopingujące i ujmujące usposobienie Teda jest w stanie poruszyć nawet największego twardziela.
Materiały prasowe Apple TV+

Dodaj komentarz