Szwedzki kryminał o nietypowej tematyce – Grupa Zero, której autorką jest Christina Larsson
Pewne tematy w ostatnich latach stają się coraz bardziej dyskusyjne, zwłaszcza w krajach borykających się z narastającymi problemami. Mowa tu o kryzysie imigracyjnym. Co jednak, jeśli spróbujemy umieścić szwedzki kryminał w takich realiach? Z pewnością będzie to kontrowersyjne…
autor: Christina Larsson
Ocena recenzenta: 8/10

Komisarz Ingrid Bergman wraca do pracy po urlopie macierzyńskim i decyduje się zajmować sprawą z „Archiwum X” – 25 lat temu znaleziono w opuszczonym miejscu tylko odciątą głowę należącą do młodej dziewczyny, a sprawca tego makabrycznego czynu do dziś pozostaje nieznany. W międzyczasie na dworcu w Göteborgu starsza kobieta zostaje zaatakowana i okradziona przez grupę nastoletnich imigrantów.
Śledczy biorą sprawę pod lupę, szczególnie że media dość szybko zainteresowały się tematem. W trakcie śledztwa kobieta umiera z powodu przedawkowania środków uspokajających, a niedaleko ratusza znajduje się zbiorowa mogiła ciał imigrantów. Spirala zdarzeń nabiera tempa, a śledczy stają w obliczu próby uspokojenia nastrojów społecznych. Czy dwie na pierwszy rzut oka niepowiązane sprawy mogą mieć ze sobą związek? Jak się pewnie domyślacie, tak.
Choć przez większość książki fabuła toczy się dwutorowo, to w pewnym momencie dochodzi do połączenia wątków. To, co wyróżnia tę książkę spośród innych skandynawskich kryminałów, to jak już wcześniej wspomniałam, poruszenie tematyki imigracyjnej. Autorka przedstawia zarówno bezradność policji, jak i poświęcenie środowiska pracowników socjalnych, którzy starają się zdobyć przychylność społeczności imigrantów.
Książkę czyta się dobrze, choć miejscami dynamika akcji słabnie. Być może z powodu obecności licznych perspektyw narracyjnych. Choć narrator jest trzecioosobowy, poznajemy m.in. myśli Ingrid, jej kolegów z zespołu śledczego, młodego imigranta oraz innych bohaterów. Doceniam jednak w „Grupie Zero” podejście do trudnego tematu i zgrabne połączenie wątków. Chyba też zaczynam odczuwać pewien przesyt skandynawskimi kryminałami, bo ta książka mimo solidnego dreszczyka emocji, nie zaspokoiła moich oczekiwań. Być może czas na chwilowe rozstanie ze śledztwami i przejście do innych kategorii ebooków:)
Materiały prasowe Empik
Sprawdź również: Farmaceuta na tropie sensacji – Niewierna

Dodaj komentarz