„Prawdziwy ból”. Amerykańska produkcja w Polsce!
Pierwszą z ciekawostek a zarazem zachętą do wybrania się w najbliższym czasie do kina na „Prawdziwy ból” jest to, że zdjęcia do tego amerykańskiego filmu zostały nakręcone w Radomiu, Lublinie, Krasnymstawie i Warszawie.
Film napisał i wyreżyserował Jesse Eisenberg (nominowany do Oscara za rolę Marka Zuckerberga w „Social Network”), który na dodatek zagrał głównego bohatera. Określił swoją produkcję jako „list miłosny do Polski”. Sam zresztą ma polskie korzenie i jego prywatna wizyta w naszym kraju była inspiracją do stworzenia tego filmu.
Kolejna ciekawostka: W tle możemy usłyszeć nic innego jak kompozycje Fryderyka Chopina.

Podróż do korzeni
Jest to historia dwóch kuzynów: Davida (Jesse Eisenberg) i Benjiego (Kieran Culkin), którzy po śmierci babci wybierają się w podróż do kraju, z którego pochodziła – do Polski. Mężczyźni w dzieciństwie byli blisko, jednak w dorosłym życiu ich drogi się rozeszły. Teraz są swoimi przeciwieństwami. David ma żonę, dziecko i pracę jako sprzedawca reklam w internecie. Z kolei Benji żyje pozornie beztrosko. W filmie dowiadujemy się, że pomieszkuje u rodziców w piwnicy. Podczas tej podróży, poznają nie tylko miejsca oraz fakty z historii ich rodziny, ale próbują też odbudować trudną i pełną napięć relację.

Śladami bólu
Babcia chłopaków była Żydówką, z tego też powodu wycieczka na którą wybrali się mężczyźni dotyczy głównie historii Żydów w czasie II Wojny Światowej. Tytuł filmu sugerował mi, że będzie tutaj chodziło właśnie o Holokaust. Jest on jednak delikatnie poruszony. Mamy spacer po getcie, Pomnik Bohaterów Warszawskiego Getta, a także wizytę na Majdanku. Jednak bez zapoznawania widza do głębi z historią. Podczas zwiedzania obozu koncentracyjnego zapada wręcz cisza. Można mieć wrażenie, że stąpamy tylko po powierzchni bez zadawania trudniejszych pytań. Dla świadomego widza nie ma potrzeby tłumaczenia co przedstawiają te obrazy. Mam tylko wątpliwości czy reszta świata zna tak dobrze historię Polski jak my i potrafi emocjami odbierać wyświetlane fragmenty obozu.

To o czym tak naprawdę jest ten film?
W moim odczuciu film ma pokazać, że ból przybiera różne formy. Z jednej strony mamy Benjiego, który jest głośny, gadatliwy i potrafi zjednoczyć ze sobą grupę wycieczkowiczów (czego zazdrości mu kuzyn). Nie ma oporów do podzielenia się z innymi swoim zdaniem, wręcz momentami nie potrafi ugryźć się w język i poucza przewodnika jak powinien przeprowadzać zwiedzanie. Jego wybuchowość i pretensje to tak naprawdę przykrywka dla prywatnego bólu, o którym nie chce rozmawiać. Z drugiej strony jest David, który uważa, że jego zmartwienia to prywatna sprawa i nie powinien się nimi dzielić.
Ostatnia scena
W ostatniej scenie Benji po powrocie z Polski zostaje sam na lotnisku. Odrzuca propozycję Davida o wspólnym powrocie tłumacząc, że lubi to miejsce. Jego wzrok, gdy już został bez swojego kompana daje dużo do myślenia. Podsumowuje współczesnego człowieka jako pogubionego w tym całym zawirowanym świecie.
Materiały prasowe: IMDb
