Niepokój, strach, odraza, złość – emocje w kolejnej powieści R. Mroza. Paderborn.
Remigiusz Mróz, jeden z najbardziej płodnych pisarzy ostatnich kilku lat. Z wykształcenia jest prawnikiem i mieszka w swoim rodzinnym mieście Opolu. Kwartał roku bez wydanej przez Mroza książki po prostu nie ma sensu. W jego bibliografii można znaleźć nie tylko pozycje kryminalne czy thrillery ale również science-fiction i takie trochę historyczne. Napisał również sagę pod pseudonimem szwedzkim jako Ove Logmansbo. 37- letni pisarz z dorobkiem ponad 50 pozycji w bibliografii chapeau-bas.
Ocena recenzenta: 8/10

autor: Remigiusz Mróz
PADERBORN jest to druga część z serii LANGER. Głównym bohaterem jest prokurator Olgierd Paderborn, który występuje również w serii z Joanną Chyłką. Jeżeli ktoś chce przeczytać ją jako pojedynczą książkę to może być trochę zdezorientowany w postaciach, chociaż Remigiusz dba o to, żeby czytelnik sięgając po tę pozycję szybko nadrobił brak informacji. Miejsce akcji jest dynamiczne – toczy się pomiędzy Warszawą a małymi miasteczkami położonymi nad Odrą. Paderborn od kilku dni nie może skontaktować się ze swoją byłą żoną, która od lat pracuje jako pracownik operacyjny tajnych służb. Ogólnie miałby to gdzieś gdyby ich nastoletni syn się o to nie zamartwiał. Wiadomo, że każdy rodzic zrobi wszystko dla swojego dziecka. Olgierd zaczyna poszukiwania do których włącza się jego nowa przełożona a stara koleżanka z Prokuratury Rejonowej Karolina Siarkowska. Czy tych dwoje ma się ku sobie – być może? Wracając do wątku – w tajemniczych okolicznościach znika Nina Pokora (była żona Paderborna), nagle ni stąd ni zowąd pojawia się Langer (najokrutniejsza postać tworu Remka – moja ulubiona), który oznajmia, że Nina próbowała dopaść w końcu od dziesięciu lat grasującego seryjnego mordercę – rzeźnika znad Odry podczas swojego zwolnienia lekarskiego (ZUS by się nie uśmiał), jednak stracił ją z pola widzenia i przyszedł prosić o pomoc wymiar sprawiedliwości oraz przy tym najbliższe osoby dla Niny. W tle ginie kolejna osoba, której ciało zostaje odnalezione nad brzegiem rzeki ułożone w przedziwnych pozycjach – modus operandi Rzeźnika znad Odry. Para prokuratorów jest wodzona za nos przez samego seryjnego mordercę lecz nie są tego świadomi prawie do końca. Czy Nina się odnajdzie żywa? Czy Piotr Langer im pomoże? Czy na to wszystko miała wpływ faza księżyca czy słońce w znaku zodiaku? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedzi właśnie w tej książce 😉
Wydarzenia w książce pokazane są z perspektywy głównych i tych mniej głównych bohaterów – Paderborna, Siarkowskiej vel Siarki, Niny czy nawet samego Rzeźnika znad Odry, co nie ukrywam, że dodało tej powieści charakteru i powiewu skandynawskiego kryminału. Podczas delektowania się tą lekturą nie zabraknie Wam niepokoju, strachu, odrazy, złości a nawet podniecenia z chwilami zażenowania- także szeroki dość ten wachlarz.
Powieść ta wciąga czytelnika już od pierwszych stron, ze względu na umiejętne wplątanie topowego tematu tajemniczej astrologii we współczesne sprawy kryminalne – potocznie mówiąc wpływ retrogradacji Merkurego na dzień zabójstwa ;p Jeżeli jesteś miłośnikiem kryminałów tak jak ja i szukasz czegoś więcej niż standardowej rozrywki KONIECZNIE przeczytaj tę książkę!
Materiały prasowe Wydawnictwo Czwarta Strona
