Wokół Zamku Książ. Maciej na szlaku.
Ścieżka Hochbergów to trasa wiodąca wokół Zamku Książ – jednego z największych zamków w Polsce. Ma około 10 km długości i prowadzi przez wąwóz rzeki Pełcznica, czyli miejsce, które przed 150 laty było prywatnym „spacerownikiem” rodu Hochbergów. To oni wytyczyli ścieżki, mostki i punkty widokowe, którymi dziś możemy wędrować, chłonąc widoki na skały, rzekę, romantyczne ruiny Starego Książa i sam potężny zamek.
To trasa pełna kontrastów — raz idziemy tuż nad wodą, raz kilkadziesiąt metrów nad dnem wąwozu. Mijamy ruiny, żywe pomniki przyrody, miejsca historyczne i wspomnienia dawnych legend.
Gdzie zacząć? Parkingi i wejścia na szlak
Ścieżka Hochbergów tworzy pętlę, dlatego można zacząć w dowolnym miejscu. Najpopularniejsze punkty startowe:
- Parkingi przy Zamku Książ (płatne 30–40 zł/dzień)
- Parking przy Palmiarni (płatny 20 zł)
- Bezplatne miejsca na Podzamczu – ul. Azaliowa, Jaworowa, Makowa
Ja proponuję wybrać Palmiarnię – to spokojniejszy, mniej tłoczny początek. Tu zaczyna się zielony szlak, który prowadzi w stronę dna wąwozu. Po przejściu przez ogródki działkowe i krótkim, ale stromym zejściu, dochodzimy do rzeki Pełcznica. Mostek nad wodą stanowi symboliczny początek Ścieżki Hochbergów.

Przez wąwóz Pełcznicy ku ruinom Starego Książa
Za mostkiem idziemy północnym brzegiem rzeki. Po około 500 metrach docieramy do rozwidlenia – tutaj zamkniemy pętlę na końcu. Teraz skręcamy w lewo, przechodzimy kolejny mostek i zaczynamy wspinaczkę schodami ku jednemu z najciekawszych miejsc trasy – Staremu Książowi.
To chyba jedyny taki obiekt w regionie: zamek, który zbudowano jako romantyczną ruinę. Wzniesiony pod koniec XVIII wieku na zlecenie Hochbergów, miał zachwycać gości neośredniowieczną stylistyką: bramą, mostem zwodzonym, wieżami, lochami i dziedzińcem. W jego murach odbywały się turnieje rycerskie, przyjęcia, a nawet wizyty monarchów. Był tu car Mikołaj I, król pruski Fryderyk Wilhelm III czy John Quincy Adams – przyszły prezydent USA. Dziś ruiny są bajeczne: bujny bluszcz oplata stare mury, renesansowe portale ciągle stoją, a z północnego punktu widokowego rozciąga się panorama na Zamek Książ.

Wędrówka przez Wąwóz Książ – najdzikszy fragment trasy
Od ruin schodzimy czerwonym szlakiem stromymi zakosami prosto do wąwozu Książa. Ten odcinek jest jednym z najbardziej malowniczych: idziemy blisko rzeki, pod potężnymi ścianami, nad którymi góruje Zamek Książ. W XIX wieku znajdował się tu Staw Łabędzi, dziś to niewielka łąka, na której można dostrzec pozostałości po dawnych grobach dzieci Jana Henryka VI Hochberga.
Mostek przenosi nas na drugi brzeg Pełcznicy, w stronę dzielnicy Świebodzic o nazwie… Pełcznica. Ale zanim dotrzemy do zabudowań, czeka nas spotkanie z jednym z największych skarbów przyrody w regionie.

Cis Bolko – żywy świadek historii
Cis Bolko to najgrubszy cis w całych Sudetach – jego obwód przekracza 2,8 metra, a wiek szacuje się na 400–600 lat. Obok drzewa znajduje się wejście do podziemi Zamku Książ, wykutych w czasie II wojny światowej. Ich przeznaczenie do dziś budzi dyskusje – część z nich można zwiedzać, ale tylko z przewodnikiem. To jedno z tych miejsc, gdzie czuć ciężar historii – i coś jeszcze, czego nie da się do końca nazwać: mieszankę tajemnicy i respektu.

Punkt widokowy Hochbergów – najlepszy widok na Zamek Książ
Od cisu podążamy za czerwonymi znakami, potem skręcamy w prawo na strome podejście do punktu widokowego. Widok, który się tu otwiera, jest jednym z najbardziej spektakularnych na całej trasie. Zachodnia elewacja Zamku Książ prezentuje tu swoją monumentalną skalę – dopiero z tej perspektywy widać, jak ogromna to budowla. To idealne miejsce, by na chwilę się zatrzymać i poczuć, że Hochbergowie mieli naprawdę znakomity gust, wybierając miejsca na swoje „spacerowe tarasy”.

Zwiedzanie Zamku Książ – podziemia, wnętrza i stadnina
Z punktu widokowego kierujemy się prosto pod bramę zamku. Książ to największa warownia Dolnego Śląska – zwiedzanie samych wnętrz zajmuje około 2 godzin (wyłącznie z przewodnikiem). Można tu zejść do podziemi kompleksu Riese, obejrzeć ogrody, oranżerię, a nawet odwiedzić pobliskie Stado Ogierów.
Ale to nie koniec naszej trasy…

Najpiękniejszy fragment Ścieżki Hochbergów – mostki, skały i wysoko zawieszona ścieżka
Za zamkiem odnajdujemy ponownie zielone oznaczenia. Ścieżka opada stromo w dół wśród rododendronów (w maju – bajka!), a potem prowadzi do tarasu widokowego o nieco innej perspektywie na zamek.
Następnie zaczyna się najbardziej emocjonująca część trasy: wąska ścieżka biegnąca kilkadziesiąt metrów nad dnem wąwozu, połączona systemem mostków. Kilka z nich jest zawieszonych naprawdę wysoko, ale największe wrażenie robi Diabelski Mostek – wąski, kamienny, osadzony na skalnym występie. Miejsce absolutnie wyjątkowe i warte całej wyprawy.
Adrenalina? Jest. Widoki? Też. Wspomnienia? Gwarantowane.

Powrót do Palmiarni – ostatni fragment
Po emocjonującym fragmencie szlak wchodzi w spokojniejszy, bukowy las. To teren Szlaku Ułanów Legii Nadwiślańskiej. Po szerokich leśnych drogach zatacza łuk i zaczyna opadać z powrotem ku Pełcznicy. Wracamy do mostku, przy którym rozpoczynaliśmy pętlę – i kierujemy się w stronę Palmiarni.
Całość trasy zajmuje ok. 3 godzin bardzo spokojnego marszu i dostarcza wrażeń, które trudno porównać z innymi szlakami w okolicy.
