FARMACEUTA

PO GODZINACH
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Ikona powrót strzałka Ikona udostępnienia
REKLAMA
REKLAMA

Najbardziej kolorowa wieś w Polsce. Maciej na szlaku.

Zalipie, malowana wieś Małopolski, uchodzi za najbardziej kolorowe miejsce w Polsce. Położona zaledwie 30 kilometrów od Tarnowa, zachwyca oryginalnością i charakterem, których próżno szukać gdzie indziej. Już od ponad stu lat miejscowe kobiety ozdabiają domy malowanymi kwiatami, dzięki czemu Zalipie stało się barwną enklawą i prawdziwym skarbem na mapie polskich wsi.

Historia kolorowych domów w Zalipiu

Jak doszło do tego, że Zalipie zaczęło słynąć z malowanych ścian? Historia tej tradycji sięga czasów, gdy sadza i dym brudziły wnętrza domów, ogrzewanych ogniem płonącym na palenisku w środku izb. By poprawić estetykę, mieszkanki wsi zaczęły rozjaśniać osmolone ściany prostymi, białymi plamami wapna. Z czasem pojawiły się kwiatowe wzory, a ściany zaczęły pokrywać kolorowe malowidła z użyciem glinki i innych barwników. Kwiaty “wychodziły” poza izby – na elewacje, studnie, a nawet psie budy. Tradycja się przyjęła, a domy w kwiaty stały się dumą Zalipia, przyciągając turystów spragnionych widoku malowniczych, kolorowych fasad.

REKLAMA

Zwiedzanie Zalipia to wyjątkowa przygoda

Dziś, choć liczba malowanych domów wynosi około trzydziestu, trudno mówić o niedosycie. Sam spacer przez wieś to wyjątkowe doświadczenie. Zalecana trasa zaczyna się przy Domu Malarek, lokalnym ośrodku kultury, który stanowi centrum tej kwiecistej sztuki. Tutaj spotkamy artystki, które przekazują sobie wiedzę i inspiracje, malując talerze, filiżanki i inne ozdoby, które można nabyć jako pamiątkę. Sam Dom Malarek nie tylko oferuje wgląd w artystyczną spuściznę wsi, ale też mapę Zalipia, by turyści mogli zwiedzić prywatne domy, których właściciele chętnie zapraszają, by podziwiać kolorowe ściany. Pamiętajmy tylko o uprzednim zapytaniu o zgodę – to w końcu ich domy.

Koniecznie zobacz dom Felicji Curyłowej

Największą sławę wśród miejscowych malarek zdobyła Felicja Curyłowa, która nie tylko poświęciła życie tej tradycji, ale także przyczyniła się do powstania Domu Malarek. Jej dom, dziś Zagroda Felicji Curyłowej, jest jednym z najcenniejszych zabytków w Zalipiu. To miejsce, w którym zobaczymy zachowane, unikatowe malowidła – zarówno na zewnątrz, jak i we wnętrzach, a także możemy zwiedzić inne budynki przeniesione tutaj, jak dom Stefanii Łączyńskiej. Warto pamiętać, że Zagroda ma wyznaczone godziny otwarcia, a dokładne informacje znajdziemy na stronie tarnowskiego muzeum. Latem odbywają się tu bezpłatne spacery z przewodnikiem, które w weekendy ruszają spod Zagrody, zapraszając turystów do eksploracji tej kolorowej wsi.

Czy warto odwiedzić Zalipie? Oczywiście! Choć niektórzy bywają zaskoczeni faktem, że cała wieś nie jest pokryta malowidłami, a domy rozmieszczone są w dużych odległościach, to jednak jest coś szczególnego w odkrywaniu Zalipia w spokojnym tempie. W wakacyjne weekendy wiele z tych malowanych domów otwiera swoje drzwi dla turystów. Zalipie jest symbolem wiejskiej sztuki i kultywowania pięknej, kolorowej tradycji, będąc przy tym dowodem na to, że czasem z potrzeby czystości i estetyki powstaje unikalne, ludowe dzieło sztuki.

REKLAMA
REKLAMA

Relaks

Szybki i sycący obiad dla zapracowanego farmaceuty

Ostatnio naszło mnie na „jednogarnkowe danie”, które nawet po odgrzaniu będzie pyszne i zapełni brzuszek na kolejną część dnia. W ten sposób przypomniałam sobie o istnieniu zapiekanek makaronowych…

Zobacz więcej Czarna strzałka w prawo