FARMACEUTA

PO GODZINACH
Ikona powrót strzałka Ikona udostępnienia

Niemieccy pacjenci w natarciu – czyli słów kilka o sezonowej pracy w aptece w Świnoujściu

O tym że praca sezonowa w aptece dla farmaceutów jest ciekawą alternatywą i urozmaiceniem prozy codzienności wiadomo nie od dziś. Co raz więcej farmaceutów decyduje się wręcz porzucić na jakiś czas rodzime pielesze i wynieść się na stałe bądź bliżej nieokreślony czas na drugi koniec Polski i spróbować swoich sił w jakiejś odległej aptece. Powodów jest wiele: potrzeba resetu, odpoczynek, chęć przygody lecz także często trudne relacje rodzinne. Co ciekawe płace, warunki czy choćby ilość obowiązków zawsze będą zależeć od wyboru naszej destynacji. Choć we wszystkich odległych zakątkach i ,,dziurach,, są one dobre, tak są miejscowości szczególnie ,,opłacalne,, cierpiące na wybitny deficyt farmaceutów i do nich spokojnie zaliczyć mogę moją drugą wielką miłość – Świnoujście : )

Jak Świnoujście to Karsibór i Wolin

Świnoujście nie było miłością od pierwszego wejrzenia natomiast z upływem czasu co raz bardziej rozlubowywałam się w tym co oferuje. Miejscem mojego pobytu była wyspa. Uznam ale moje wspomnienia to niekończące się wycieczki rowerowe na Wolin i mój ukochany Karsibór.

Oczywiście rzut beretem jest niemiecka strona na którą Polacy wybierają się bardzo często jeśli nie w celach zarobkowych to również turystycznych. Należy jednak pamiętać by za każdym razem przy specjalnych bramkach uiszczczać tzw. Opłatę turystyczną która dla obcokrajowców jest obowiązkowa i uchroni nas przed zapłaceniem mandatu w razie kontroli.

Powiew niemieckich pacjentów

Pokłosiem faktu iż Świnoujście bezpośrednio graniczy z niemiecką granicą jest spory najazd niemieckich pacjentów w polskich aptekach. Praktycznie w aptece stosunek Polaków do naszych niemieckich sąsiadów wynosi mniej więcej (z moich obserwacji oczywiście) 1:1. Wydaje się to być bardzo duża liczba (choć być może jedynie specyfika mojej apteki – popularnej sieciówki) lub też złudzenie z racji tego iż niemieccy pacjenci często zdawali się przychodzić do apteki całymi familiami oraz byli o wiele bardziej wymagający w obsłudze (blokada językowa – większość Niemców nie potrafiła dogadać się ani po angielsku, ani po polsku).

Język niemiecki w pracy

Odnośnie blokady językowej zaznaczę jeszcze iż był to naprawdę spory problem gdyż w momencie braku znajomości medyczno/farmaceutycznego niemieckiego wśród personelu ciężko było dokładnie zrozumieć problem pacjenta oraz przekazać mu właściwy sposób użytkowania leków.

Trendem który zaobserwowałam była prawidłowość – bardzo młodzi Niemcy potrafili przejść płynnie na język angielski natomiast starsi byli wręcz oburzeni, że nie możemy się z nimi dogadać oraz że nie rozumiemy ich przypadłości w ich rodzimym języku. Częstymi gośćmi byli także Szwedzi (przypływający do Polski regularnie kursującymi promami w celach turystycznych) by zrobić zakupy w naszych aptekach w, jak oni to określali, bardzo korzystnych cenach 😉

Apteki w Świnoujściu

Oczywiście mój pobyt w Świnoujściu odbył się w celach zarobkowych i spędziłam tam fantastyczny czas w jednej ze znanej w całej Polsce sieci aptek. Elastyczny grafik, super kierowniczka, przemiły personel w połączeniu z zapachem wakacji ciepła i lata dawał mi tak wiele radości i satysfakcji że każdy dzień rozpoczynałam z wielkim uśmiechem.

Bogaty asortyment i duża ilość placówek

Tak naprawdę z racji tego iż co roku, jak w każdej miejscowości turystycznej, obserwuje się intensywny „sezon” oraz niemieccy pacjenci są częstymi gośćmi, bo jest po prostu taniej, Świnoujście obfituje w całą masę aptek. Miałam wręcz wrażenie że co 5 metrów napotykam jakąś kolejną aptekę.

Wysokie marże nie odstraszają naszych rodaków bo w końcu są wakacje i można pozwolić sobie na więcej a dla zagranicznych pacjentów wciąż (choć już nie tak bardzo jak niegdyś) jest po prostu taniej. Nadmorskie apteki z moich obserwacji są bardzo dobrze wyposażone w artykuły kosmetyczne, dermokosmetyczne, suplementy etc. ogółem asortyment który wśród zrelaksowanych wakacjowiczów może nie jest pierwszej potrzeby ale zawsze kusi 😉

Podsumowanie

Świnoujście jest dla mnie symbolem cudownych wspomnień, pięknych pejzaży, darmowych przepraw promowych (tak! W jedną i drugą stronę praktycznie codziennie dla czystej frajdy) oraz cudownych słodkości w mojej ulubionej cukierni.

Świnoujście to także napiwki od niemieckich pacjentów za dobrą obsługę (po raz pierwszy miałam z tym styczność właśnie w Świnoujściu) oraz troszkę pracy w aptece.

Jak tak sobie teraz wspominam to wcale nie było jej mało ale cudowne wspomnienia i atmosfera miejsca i mojej sezonowej apteki w której przyszło mi pracować sprawiają, że nie pamiętam zmęczenia ani gorszych momentów czy ciężkich pacjentów. Pamiętam tylko radość i pogodę ducha i spokój na umyśle i w sercu.

Psychologia

Depresja i jej leczenie, co jeszcze warto wiedzieć?

Przy zdiagnozowanej depresji pacjenci zwykle dostają leki i w tym temacie nie mam nic do powiedzenia, od ich doboru i wypisywania są psychiatrzy. To co zauważam na terenie naszego kraju to poprzestanie na tym. Absolutnie nie twierdzę, że tak jest wszędzie ale z rozmów czy to z moimi klientami, znajomymi czy nawet z obcymi ludźmi w pociągu (tak obcy ludzie mówią mi takie rzeczy) wynika, że nikt ich nigdy nie poinformował o całokształcie procesu zdrowienia z tej przeźroczystej choroby. Jedna z moich klientek coachingowych wyznała mi, że leczy się na depresję od 19 lat, przyjmuje antydepresanty. Nigdy przez te wszystkie lata nikt nie powiedział jej o tym aby pójść na terapię, zdrowo się odżywiać, robić coś z ciałem… tylko bierne wypisywanie leków. Wszelkie źródła oraz znani mi psychiatrzy mówią, że leki nie działają uzależniająco natomiast pacjenci uzależniają się od samego faktu ich brania… trudno jest im przestać. A warto wiedzieć, że ostatnie lata przynoszą sporo informacji na temat szerokiego działania na ciało i duszę pomocnego przy tej chorobie.

Zobacz więcej Czarna strzałka w prawo