FARMACEUTA

PO GODZINACH
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Ikona powrót strzałka Ikona udostępnienia
REKLAMA
REKLAMA

Klimatarianizm: Dieta dla dobra Naszej planety

Według badań amerykańskich naukowców kilka prostych zmian w diecie jednego człowieka może ograniczyć ślad węglowy nawet o jedną tonę rocznie. Dlatego też od jakiegoś czasu mówi się o zupełnie nowej diecie – tak zwanym klimatarianizmie. W wielkim skrócie sprowadza się ona do tego, że nasze talerze powinny przypominać te, które oglądały nasze prababki. W ich czasach mięso jadło się tylko od święta, a cała dieta opierała się na świeżych i lokalnych produktach. Nikt nie znał awokado ani komosy ryżowej, a żaden kęs nie mógł się zmarnować.

Ślad węglowy i wodny

W kontekście wpływu żywności na planetę najczęściej posługujemy się terminami śladu węglowego i wodnego. Opisują one nic innego, jak ilość wyprodukowanego CO2 i zużytej wody w całym procesie produkcji żywności (zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio), aż do pojawienia się produktu na naszym talerzu. Koszty te związane są z całym procesem hodowli i uprawy, przetwarzania, a nawet transportu. Oczywiście im niższe te wskaźniki, tym lepiej. 

REKLAMA

Na pierwszy ogień mięso i nabiał

Faktem potwierdzonym naukowo jest, że produkcja mięsa bardzo obciąża środowisko. Obecnie szacuje się, że ilość gazów cieplarnianych produkowanych w tej gałęzi gospodarki przekracza ilość zanieczyszczeń związanych z transportem. Wiąże się to z wieloma elementami, począwszy od wylesiania terenów pod pastwiska, przez produkcję paszy i pojenie zwierząt, wytwarzane przez nie gazy cieplarniane, aż po transport gotowych produktów. Szacuje się, że wyprodukowanie jednego kilograma mięsa wołowego prowadzi do emisji nawet 60-70 kg CO2. 

Oczywiście nie każdy chce stosować dietę wegetariańską. Jednak istnieją rozwiązania, które pozwolą ograniczyć ślad węglowy i wodny. Najbardziej obciążająca jest wołowina, dlatego już zamiana tego rodzaju mięsa np. na drób robi wielką różnicę. Wiele osób decyduje się również po prostu ograniczać ilość posiłków mięsnych w swojej diecie. 

Dużą zmianą może być również substytucja niektórych produktów odzwierzęcych, jak na przykład mleka. Okazuje się, że napoje mogące zastąpić mleko są zdecydowanie bardziej przyjazne dla przyrody. Mleko krowie to największe zużycie wody, największa produkcja CO2 i największe zużycie terenu. Dużo lepszym pomysłem jest, aby do kawy od jutra dodawać mleko ryżowe, sojowe lub owsiane. Są one zdecydowanie bardziej przyjazne i równie smaczne.

REKLAMA
REKLAMA

Produkty egzotyczne

Bardzo modne w ostatnich czasach jest również spożywanie produktów, np. warzyw i owoców, które występują w zupełnie innych miejscach kuli ziemskiej. Podstawowym problemem z nimi związanym jest oczywiście transport na dalekie odległości, ale nie tylko. Wiele z nich jest produkowanych tylko w ograniczonych szerokościach geograficznych i przy dużym popycie coraz większa produkcja zaburza lokalne ekosystemy, prowadzi do wylesienia, zużycia zasobów wodnych czy zatrucia środowiska pestycydami. Wiąże się to niestety również bardzo często z wykorzystywaniem pracowników fizycznych na plantacjach. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku hodowli bardzo popularnego awokado, okrzykniętego jednym z najzdrowszych produktów, tak zwanym super foods, ale które nazywane jest również „krwawym diamentem Meksyku”. 

Jakie na to rozwiązanie? Jedzmy produkty lokalne, sezonowe, które rosną w naszej najbliższej okolicy. W ten sposób dodatkowo wspieramy lokalną gospodarkę oraz chronimy siebie, bo żywność wyprodukowana blisko jest zwykle świeża i pozbawiona konserwantów, które miałyby zapobiegać jej psuciu się podczas transportu. 

Klimatarianie nie marnują

Osoby stosujące dietę dla klimatu nie tylko zwracają uwagę na to, co znajduje się na ich talerzu i jaki ma wpływ na środowisko, ale również dużą wagę przykładają do tego, żeby żywności nie marnować. Według badań na całym świecie wyrzuca się prawie 30 proc. całego wyprodukowanego jedzenia. To prowadzi nie tylko do zmarnowania całego procesu produkcyjnego, ale również wtórnie do produkcji gazów cieplarnianych na składowiskach odpadów, gdzie żywność ulega procesom gnicia. 

REKLAMA
REKLAMA

Rekreacja

Na najpiękniejszy punkt widokowy w Sudetach! Maciej na szlaku.

Obryw Skalny w Bardzie to jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w Sudetach. Trasa prowadząca do punktu widokowego jest stosunkowo krótka i niezbyt wymagająca, a widok z samego obrywu należy do najbardziej spektakularnych w tej części gór. Z wysokiej skalnej krawędzi możemy podziwiać przełom Nysy Kłodzkiej, centrum Barda z charakterystyczną bazyliką oraz rozległą panoramę Sudetów. Wycieczkę […]

Zobacz więcej Czarna strzałka w prawo