FARMACEUTA

PO GODZINACH
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Ikona powrót strzałka Ikona udostępnienia
REKLAMA
REKLAMA

Wypalenie zawodowe wśród farmaceutów

Praca jest ważnym obszarem życia człowieka. Na wykonywaniu obowiązków upływa nam znaczna część dnia. W pracy nawiązujemy znajomości, rozwijamy kompetencje i zbieramy doświadczenia. Dobrze, jeśli poza wynagrodzeniem przynosi nam ona także satysfakcję i sprawia przyjemność. Niestety nie zawsze tak jest. Bywa, że staje się źródłem frustracji, a konieczność udania się do niej – nieprzyjemnym obowiązkiem.

Wypalenie zawodowe – jak je rozumieć? 

O wypaleniu zawodowym można mówić wtedy, gdy w sposób długotrwały towarzyszy nam poczucie przepracowania, stagnacji, wyczerpanie fizyczne, emocjonalne, a także stres. Najprostsze rzeczy urastają do rangi niezwykle trudnych, a ich realizacji towarzyszy zniechęcenie. Wypalenie zawodowe pojawia się w reakcji na stres związany z pracą, na jej monotonię czy za duże obciążenie obowiązkami. W efekcie u pracownika narastają frustracja i niezadowolenie. To, co wcześniej stanowiło ciekawe zawodowe wyzwanie, staje się nagle przykrą koniecznością. 

REKLAMA

Co ciekawe, na wypalenie zawodowe nierzadko cierpią pracoholicy, osoby z wcześniej wysokim poziomem motywacji i energii do działania. Praca na wysokich obrotach staje się dla nich obciążeniem, którego nie są w stanie udźwignąć. 

Skąd to się bierze? 

Specjaliści zajmujący się wypaleniem zawodowym wyróżniają dwa główne źródła czynników wywołujących ten syndrom – zewnętrzne (organizacyjne) oraz wewnętrzne, określane mianem jednostkowych. Czynniki zewnętrzne obejmują wymagania stawiane pracownikom, warunki, w jakich pracują, a także relacje panujące w organizacji. Bardzo często źródłem wypalenia zawodowego są także złe relacje zarówno ze współpracownikami, jak i przełożonym, a także fakt, że organizacja traktuje pracownika jak wyrobnika, a nie człowieka z określonymi cechami jednostkowymi i kompetencjami. Problem stanowi również częsty rozdźwięk między tym, co firma wzniośle deklaruje w swojej misji i wartościach, a tym, jak wygląda rzeczywistość.

Z kolei do grupy czynników wewnętrznych zalicza się cechy osobowości i temperamentu, a także postawy i przekonania. Można wskazać cechy osób, które są na wypalenie zawodowe bardziej narażone. Najczęściej wymienia się w tym przypadku: niską samoocenę, niskie poczucie własnej skuteczności, unikowy styl radzenia sobie z trudnościami, duże wymagania względem siebie, silne zaangażowanie w pracę połączone z przeszacowywaniem swoich możliwości pod kątem przyjmowanych obciążeń i zadań, perfekcjonizm, zewnętrzne poczucie kontroli i brak asertywności. 

Czy ja to mam? O objawach wypalenia 

W diagnozowaniu wypalenia zawodowego najczęściej przywołuje się koncepcję Christiny Maslach. Aby można było stwierdzić, że dana osoba cierpi na wspomniany syndrom, muszą jednocześnie wystąpić trzy elementy: emocjonalne wyczerpanie, depersonalizacja oraz obniżona ocena własnych dokonań. Pierwszy z nich przejawia się obniżonym zaangażowaniem, zniechęceniem do pracy, coraz mniejszym zainteresowaniem obowiązkami, a także znudzeniem. Depersonalizacja to przyjmowanie obojętnej, zdystansowanej postawy wobec innych osób – współpracowników, przełożonych, ale także klientów, a w przypadku przedstawicieli ochrony zdrowia – pacjentów. 

Farmaceuta dotknięty syndromem wypalenia zawodowego będzie skracał czas poświęcony pacjentowi, uprzedmiatawiał go i traktował jak kolejny przypadek, co często może prowadzić do mechanicznego i bezrefleksyjnego proponowania medykamentów, niedostosowanego do indywidualnej sytuacji zdrowotnej danej osoby. Wypalenie zawodowe farmaceutów jest więc dużym zagrożeniem także z perspektywy bezpieczeństwa pacjentów.

Natomiast obniżona ocena własnych dokonań to inaczej subiektywne poczucie zawodowej porażki. Osoba, u której występuje syndrom wypalenia, deprecjonuje swoją wartość oraz dotychczasowe osiągnięcia i posiadane kompetencje niezależnie od tego, jak jest w rzeczywistości. Nie wierzy we własne możliwości, zaczyna mieć trudności z rozwiązywaniem problemów, wycofuje się, redukuje swoje zaangażowanie w pracę. 

REKLAMA
REKLAMA

To da się leczyć! 

Dobra wiadomość jest taka, że wypalenie zawodowe można nie tylko leczyć, ale także zapobiegać jego wystąpieniu. Nie jest to jednak proste. Od strony fizycznej wypaleniu zawodowemu towarzyszą dolegliwości bólowe (głowy, mięśni, pleców), problemy z oddychaniem i z układem trawiennym czy zwiększona podatność na różnego rodzaju infekcje. We wczesnym stadium wypalenia zbawienny w skutkach może okazać się dłuższy urlop. W poważniejszych przypadkach, gdy pojawią się wrzody żołądka, nadciśnienie, problemy z sercem, konieczne będzie podjęcie leczenia.

Jednak – zgodnie ze starą zasadą – lepiej zapobiegać niż leczyć. Niezwykle ważną rolę w tzw. profilaktyce antywypaleniowej odgrywają psychoedukacja i poradnictwo psychologiczne. Dzięki nim możliwe jest „przepracowanie” skłonności do pracoholizmu, zawyżonych oczekiwań względem siebie, nieracjonalnego gospodarowania swoimi siłami i czasem. Kluczowe z punktu widzenia zdrowia psychicznego jest także zachowanie równowagi między życiem prywatnym i zawodowym oraz rozwijanie swoich zainteresowań i pasji. Z kolei dla przeciwdziałania potencjalnym problemom po stronie zdrowia fizycznego ważna jest aktywność fizyczna. 

Obserwuję u siebie niebezpieczne sygnały. Co robić? 

Przede wszystkim reaguj tak szybko, jak się da. Na wczesnym etapie wypalenia możliwe jest jego wyhamowanie i powrót do stanu sprzed, później sprawa robi się trudniejsza. Zastanów się nad tym, dlaczego towarzyszą Ci takie, a nie inne odczucia. Czy chodzi o brak urlopu? A może o monotonię pracy? Być może problemem są relacje w grupie albo niewłaściwe postępowanie przełożonego? W zależności od udzielonej odpowiedzi trzeba podjąć inne kroki. Jeśli jesteś pracoholikiem, z dużym prawdopodobieństwem masz problemy z odpoczywaniem. Dzień zaczynasz od sprawdzenia skrzynki mailowej, na urlopie myślisz o tym, czego nie zrobiłeś. Nie rozgraniczasz czasu pracy od czasu prywatnego. Jesteś niezawodny, można na Ciebie liczyć, więc musisz być dostępny! Błąd. Żeby dobrze pracować, musisz mieć siłę do działania i odporność psychiczną.

Co w sytuacji, jeśli Twoja praca Cię zwyczajnie nudzi?

Zastanów się, czy jest to wynik tego, że każdy dzień jest podobny do drugiego, czy może nie robisz tego, co chciałbyś naprawdę robić? Jeśli chodzi o monotonię zadań, spróbuj je zróżnicować. Jeśli nie masz pomysłu, jak to zrobić, porozmawiaj z szefem. Być może rotacja na stanowiskach pracy w poszczególnych dniach tygodnia rozwiąże problem? A jeśli nie kręci Cię to, co robisz, z dużym prawdopodobieństwem nie poczujesz już tej „chemii”. Możesz spróbować zmienić środowisko pracy, by przekonać się na sto procent, że nie jest to coś, co chciałbyś robić do końca życia. I tu kolejna dobra wiadomość! Współczesny rynek pracy jest bardzo zróżnicowany. Specjaliści od HR z zainteresowaniem patrzą na CV, w którym widać rozwój różnych kompetencji. A może chciałbyś zostać health influencerem? Jest tyle opcji… 

Rozmawiaj

Kolejna rada specjalistów związana jest z komunikowaniem swoich potrzeb i rozterek. Rozmawiaj z rodziną, partnerem, przyjaciółmi. Inne spojrzenie na tę samą sytuację może sprawić, że i Ty zobaczysz swoje zawodowe trudności inaczej. A może rozmowa zachęci Cię do zmian? Jeśli czujesz, że potrzebujesz opinii profesjonalisty, porozmawiaj z psychologiem lub trenerem rozwoju osobistego. Spotkanie z psychologiem może okazać się niezbędne zwłaszcza wtedy, gdy obserwujesz u siebie pogłębione symptomy wypalenia zawodowego.

I jeszcze jedna ważna rzecz – wypalenie zawodowe to nie powód do wstydu. Nie traktuj go jako synonimu porażki (tak, to bardzo trudne). Pamiętaj, że bardzo często towarzyszy ono osobom wcześniej bardzo zaangażowanym, świetnie wykonującym swoją pracę, lubiącym swoje obowiązki. Ponadto aktualne realia rynkowe, takie jak chociażby rosnąca inflacja i związany z nią relatywny spadek wynagrodzeń, wraz z wynikającą z nich frustracją natury ekonomicznej i poczuciem niesprawiedliwości sprawiają, że coraz więcej osób może borykać się z wypaleniem zawodowym.

REKLAMA
REKLAMA

Rekreacja

Na najpiękniejszy punkt widokowy w Sudetach! Maciej na szlaku.

Obryw Skalny w Bardzie to jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w Sudetach. Trasa prowadząca do punktu widokowego jest stosunkowo krótka i niezbyt wymagająca, a widok z samego obrywu należy do najbardziej spektakularnych w tej części gór. Z wysokiej skalnej krawędzi możemy podziwiać przełom Nysy Kłodzkiej, centrum Barda z charakterystyczną bazyliką oraz rozległą panoramę Sudetów. Wycieczkę […]

Zobacz więcej Czarna strzałka w prawo