FARMACEUTA

PO GODZINACH
Ikona powrót strzałka Ikona udostępnienia

Higiena cyfrowa, jak radzić sobie z nadmiarem informacji/przebodźcowaniem

Obecnie często nie zdajemy sobie sprawy jak jesteśmy przebodźcowani. Wynika to nie tylko z natłoku myśli, jaki towarzyszy nam każdego dnia, powracające często negatywne wspomnienia, które prowadzą do odczuwania frustracji z powodu samych myśli. Do tego dochodzi spora ilość bodźców zewnętrznych, ogromna ilość dźwięków, zapachów, nieustający napływ informacji, wpływa na nasz stan psychiczny i fizyczny. Wiele osób doświadcza zjawiska FOMO fear of missing out, czyli strach przed tym, że coś nas ominie, nie wiemy nawet dokładnie czym ale odczuwanie strachu jest.

Lepiej stracić palec czy telefon?

Studenci filozofii zostali zapytani przez swoją profesorkę czy wolą stracić palec, czy smartfona. Oczywiście pytanie było czysto teoretyczne, ale jeden śmiałek postanowił sprawdzić jak wygląda życie na offie. Przełożył kartę do telefonu typu Nokia 33210 i już następnego dnia zbudził go nieprzyjemny dzwonek, nie było 20 lat temu jeszcze takiego wyboru dźwiękowego jak obecnie. Ponieważ auto miał w naprawie, po pracy udał się autobusem na siłownie, niestety nie mógł, zapłacić blikiem więc jechał na gapę. Za to na siłowni maksymalnie skupił się na swoich ćwiczeniach i był to najbardziej efektywny trening w jego życiu.

Ubera zamówić nie może, w kinie dostrzega szczegóły, o których wcześniej nie miał pojęcia, ponieważ nie uczestniczy w bieżącej konwersacji na messengerze, nie ma wpływu na domek, w którym podczas weekendu będzie nocować wraz z przyjaciółmi. Przy ognisku tylko on zauważa gwiazdy. Oczywiście opisuje jeszcze wiele innych utrudnień i udogodnień, finalnie jednak podsumowuje ten eksperyment tym, że czas mu się wydłużył, był bardziej kreatywny, odpoczywał prawdziwie i dogłębnie. Brakowało mu jednak łatwej dostępności do wiedzy, kontaktu z innymi, wygody i szybkości działania.

Na tydzień super, na dłużej katastrofa być w takiej wersji analogowej, taki wniosek wysnuł.

Na pytanie Pani profesor bez zastanowienia powiedziałby, ze palec. Od technologii nie da się uciec (poza jednostkami), to za bardzo obciążające.


W 2021 roku dostęp do smartfonów miało 97,6% Polaków, 82% ankietowanych przyznało, że śpi z telefonem.
I jak to w życiu bywa, są plusy i minusy.

Smartfon to pewnego rodzaju „narkotyk”

To co głównie nas popycha w stronę nadmiernego zaglądania do telefonu to dopamina, neuroprzekaźnik, dzięki któremu odczuwamy motywację, tak aby chciało nam się chcieć. Gdy nasza uwaga skupiona jest np. na tym co serwuje nam telefon otrzymujemy zastrzyk dopaminy, czyli nagrody dla mózgu, doświadczamy stanu upojenia. W pamięci zapisuje się, ze korzystanie np. ze smartfonu przyniosło przyjemne doznanie, więc mózg dąży do tego, aby ponowić ten stan.  Przy tego typu powtarzalności prowadzi to do powstania nawyku, a gdy pojawia się brak dostępu do urządzenia obniżenie nastroju, tu już bardzo blisko do uzależnienia. Nasz mózg jest ciągle zajęty, a świat wokół nas wydaje się być niewystarczająco ciekawy, więc nawykowo sięgamy po telefon. Ponieważ nasz mózg odczuwa ogromną przyjemność z bycia w ciągłej zajętości ignorowanie tego stanu, to koszt.

Z badań skupiających się na naruszaniu naszych granic osobisty wynika, że najbardziej nas irytuje gdy ktoś bierze do rąk nasz telefon i okulary, portfel był niżej oceniany.

Nasz mózg uczy się przez naśladowanie, więc wszystko, co robimy my, nasze dzieci zupełnie nieświadomie uważają za normę. Najmłodsze pokolenie Alfa nie zna świata analogowego, nawet nie używa stwierdzenia, że jest na offline, nie wiadomo dokładnie jak bardzo wpłynie to na ich dorosłe życie, nie ma co spodziewać się, że pozytywnie. Dlatego tym bardziej ważne jest, aby przyjrzeć się samemu sobie w tej kwestii.

Przy każdym placu zabaw widnieje instrukcja, nie widziałam jednak aby znajdowała się ona przy telefonach, by znajdowały się tam ostrzeżenia o zagrożeniu uzależniania. Im więcej wiosen mamy tym ilość dopaminy się zmniejsza, pod tym względem najciężej mają nastolatki, u nich produkcja dopaminy jest największa.

Skoro wspomniałam o Fomo warto też wspomnieć o YOMO – joy off missing out radości, która wynika z umiejętności pozwolenia sobie by informacje ze świata omijały nas oraz POMO – proud off missing out czyli dumy będącej pomiędzy FOMO, a POMO.

Co pomaga w zmniejszeniu ilości czasu, jaki przeznaczamy na zaglądanie do telefonu?

Odpowiedzi jest kilka ale zawsze na pierwszym miejscu będzie to świadomość. Można sprawdzić w telefonie ile czasu, przeznaczamy na odwiedzanie social mediów – to może otworzyć oczy. Tego generalnie życzę nam wszystkim, by być przytomnym, by wiedzieć co się z nami dzieje.

Rosnący poziom frustracji, zmniejszona koncentracja rodzi stres, który wnika z przeciążenia informacjami. Już w 1984 WHO stworzyło pojęcie technostres, który od tamtej pory tylko narasta, przyprawiając nas o stres przeciążeniowy.

Skoro już wiemy, że świadomość tego, że w naszym życiu potrzebna jest higiena cyfrowa, warto dowiedzieć się, co możemy z tą wiedzą zrobić.

W czasie pracy czy nauki warto odłożyć telefon w takie miejsce, aby go nie widzieć. Gdy chcemy schudnąć, raczej nie stawiamy przed sobą pączków czy innych przysmaków, prawda?

Całkiem sporo podróżuję różnymi środkami transportu po naszym rozległym kraju. Wszędzie obserwuje, a właściwie słyszę szereg wybrzmiewających powiadomień na telefonie. I to jestem tą, która wstaje i prosi o wyciszenie, zawsze pojawia się też ktoś mi dziękuje, bo już samemu trudno mu było to wytrzymać. Wycisz proszę swój telefon, powiadomienia które praktycznie co kilka minut przychodzą obciążają Ciebie także, tylko jeszcze o tym nie wiesz drogi czytelniku/czytelniczko.

W części limbicznej naszego mózgu znajduje się ciało migdałowate, które decyduje o naszych emocjach. Każde spoglądanie w telefon powoduje drażnienie tego niewielkiego, acz znaczącego tworu, stajemy się przez to bardziej drażliwi, łatwiej wybuchamy, szybciej się wypalamy, zmierzając często ku depresji. To dość niebezpieczny proces choć niepozorny. Jak się wyciszać? Regularnym, czyli codziennym odpoczynkiem, oczywiście w wersji analogowej. Może spacer w lesie, parku?

Na całym globie rozwinęło się zjawisko pubbing czyli używanie telefonu będąc z kimś w relacji, w USA 90% respondentów przyznało się do tego.  

Najsilniejszą emocją nie jest strach, a wstyd i choć może się kojarzyć, że jest to nieprzyjemna emocja, to jest też ratunkiem. Ponieważ dzięki niemu możemy odłożyć telefon gdy jesteśmy w towarzystwie lub gdy rozmawiamy przez telefon, jednocześnie przeglądając strony internetowe i nasz rozmówca wychwyci nasze przekierowanie naszej uwagi. Poczucie wstydu wtedy pomaga.

Odłóżmy telefony, umówmy się ze znajomymi

Warto wprowadzać sobie dzień, może weekend bez telefonu tyle, że jak już pisałam będzie to początkowy spory koszt. Może warto umówić się z całą rodziną, że np. o godzinie 20 odłączamy się od Internetu. Nie tylko dzieci, ale cała rodzina? Gdy przedstawi się odpowiednie argumenty, uzasadni i będzie konsekwentnym, ma się szansę pogłębić relacje z naszymi członkami rodziny. Nieoczekiwanie gdy spędzimy z naszymi dziećmi świetny analogowy czas, będą chciały jeszcze i same odłożą telefon. Tak samo zadzieje się w innych relacjach, dzieci to tylko przykład. Jeśli nie dzień, to może godziny w ciągu dnia?

Spoglądanie w telefon to też zaspokajanie pewnych potrzeb często związanych z bliskością.

Jesteśmy społecznikami, potrzebujemy więzi z innymi ludźmi. Kontakt w sieci nie zastąpi znajomości na żywo, i tak sobie myślę, że dobre dla nas relacje będą nas raczej odciągać od uzależnienia od świata wirtualnego.

66% populacji ludzi korzysta z Internetu, ilość oczywiście wzrasta, gdyż coraz młodsze osoby mają do niego dostęp. Higiena cyfrowa to postawa życiowa, to przejaw samoregulacji związanej z korzystaniem z sieci po to, by odpowiedzialnie podchodzić do swojego zdrowia fizycznego i psychicznego. Wyobraziłam sobie właśnie CV, w którym ktoś wpisuje do listy swoich kompetencji higienę cyfrową … ciekawe ile osób zdecyduje się na taki krok, ile zadba o swoje zdrowie w ten sposób, nabywając jednocześnie umiejętności, która oby stawała się coraz bardziej popularna.

Serdeczności Ślę!

Paulina Patro

Paulina Patro

Wellbeing Expert, Coach EMCC, Mentor, Trener biznesu, wykładowczyni, konsultantka kryzysowa, LASOterapeutka.

Dzielę się moją wiedzą oraz wysłuchuję się w ludzi, zajmuję się profesjonalnym i holistycznym wsparciem. Uczę relacji z przyrodą prowadząc lasoterpaię, pokazując jak ważne w utrzymaniu zdrowia psychicznego jest to połączenie. Zależy mi na dbaniu o dobrostan ludzi dlatego uczę ich odpoczywania oraz pilnowania swoich granic, sama się tego nauczyłam dlatego wiem jak jest to ważne. Jestem wizjonerką i i twórczynią, kocham życie i inspiruję do tego innych.

Relaks

Niepokój, strach, odraza, złość – emocje w kolejnej powieści R. Mroza. Paderborn.

Remigiusz Mróz, jeden z najbardziej płodnych pisarzy ostatnich kilku lat. Z wykształcenia jest prawnikiem i mieszka w swoim rodzinnym mieście Opolu. Kwartał roku bez wydanej przez Mroza książki po prostu nie ma sensu. W jego bibliografii można znaleźć nie tylko pozycje kryminalne czy thrillery ale również science-fiction i takie trochę historyczne. Napisał również sagę pod pseudonimem szwedzkim jako Ove Logmansbo. 37- letni pisarz z dorobkiem ponad 50 pozycji w bibliografii chapeau-bas.

Zobacz więcej Czarna strzałka w prawo