Zdrowe chwasty – niezwykłe działanie pospolitych roślin
Aby znaleźć zioła o unikalnych właściwościach, bezpieczne i skuteczne w stosowaniu, wcale nie musimy ich sprowadzać z innych kontynentów. Właściwie to widzimy je codziennie. Depczemy, wyrywamy. Te farmakognostyczne kopciuszki – stale zwalczane chwasty – mają w sobie bogactwo porównywalne z bogactwem amazońskiej dżungli. Cóż robić, gdy ich nazwy brzmią mało egzotycznie i nikt ich nie uprawia, bo rosną wszędzie same i są zbyt mało medialne dla potrzeb marketingu?
Przytulia czepna
To niewielka, jednoroczna roślina o haczykowatych, sztywnych włoskach. Ma je dosłownie wszędzie – na łodydze, liściach, owocach. Dzięki nim łatwo się rozprzestrzenia, przyczepiając się do sierści zwierząt, naszych ubrań i innych roślin. Stanowi utrapienie rolników – jej rozgałęzione łodygi tworzą z sąsiednimi roślinami gęstą darń, która utrudnia wzrost upraw. Problemem jest również na pastwiskach krów – kumaryna występująca w przytulii po zjedzeniu jej przez krowy przyspiesza kwaśnienie mleka. Przytulina czepna należy do rodziny marzanowatych i jest bliską krewniaczką popularnej na całym świecie kawy. Kiedyś nawet jej prażone nasiona stosowano jako substytut kawy – zawierają kwas kawowy i chlorogenowy, aromat dają więc podobny. Niestety nie znaleziono w nich ani śladu kofeiny.
Jej zastosowanie kosmetyczne jest wielokierunkowe. Wyciągi alkoholowe były tradycyjnie wykorzystywane wczesną wiosną do stymulowania aktywności układu odpornościowego i rzeczywiście ich działanie immunomodulujące potwierdziło się w badaniach z 2019 roku. Udowodniono również wysoką aktywność antybakteryjną wyciągu metanolowego z liści przytulii. Tym samym może być wykorzystywana w preparatach na skórę trądzikową, do gojenia drobnych ran i prewencji nadkażeń po zabiegach kosmetycznych. Stosowana doustnie wspomaga gospodarkę wodną organizmu, co może być pomocne w walce z cellulitem. Ze względu na wysoką zawartość w zielu irydoidów działa miejscowo przeciwzapalnie i lekko przeciwbólowo.
Podagrycznik pospolity
Jest rośliną nieco zapomnianą, choć dawniej, szczególnie w czasach głodu, stanowił cenne warzywo sprzedawane na targach. Do dziś jest wykorzystywany w krajach zachodnich jako składnik zielonej wiosennej zupy i substytut szpinaku.
Świeże ziele przykładane na rany przyspiesza ich gojenie, a sok wmasowany w bolące stawy zmniejsza ich bolesność. Silne działanie przeciwzapalne ziela podagrycznika wynika z zawartych w nim poliacetylenów, w szczególności falkarindiolu. Substancja ta w badaniach działała trzydziestokrotnie silniej na COX-1 niż indometacyna. Analogicznie do NLPZ falkarindiol wykazuje również aktywność przeciwagregacyjną poprzez hamowanie enzymów kaskady kwasu arachidonowego. Ponadto falkarindiol oraz również występujący w podagryczniku falkarinol hamują rozwój takich drobnoustrojów, jak Candida albicans, Mycobacterium tuberculosis, Escherichia coli i inne.
Tak jak inne rośliny z rodziny selerowatych, podagrycznik może uczulać – szczególną czujność muszą zachować osoby uczulone na marchew, koper lub seler. Z tym zastrzeżeniem jego stosowanie na skórę jest zupełnie bezpieczne. Może być wykorzystywany jako środek zmniejszający podrażnienie po zabiegach kosmetycznych, rozjaśniający, zmniejszający przekrwienie i lekko przeciwbólowy. Tę ostatnią cechę można wykorzystać przy poparzeniach słonecznych i łagodzeniu trądziku młodzieńczego. Tradycyjnie wyciągi podagrycznika były stosowane w celu rozjaśnienia skóry przez starożytne Greczynki, doceniano również skuteczność naparów przy łagodzeniu nadmiernego pocenia.
Żółtlica drobnokwiatowa
Rośnie niemal wszędzie i jest tak pospolita, że dziś trudno uwierzyć w jej obce pochodzenie. A jednak została przywieziona w XVIII wieku z Chile i Peru jako ciekawostka ogrodów botanicznych. Pierwotnie żółtlica była rośliną tropikalną i do dziś jest mało odporna na niskie temperatury. Nadrabia to szybkością wzrostu i rozmnażania. W sezonie wegetacyjnym, od maja do listopada, potrafi wytworzyć nawet trzy pokolenia, a każde z nich zakwita już w cztery tygodnie od wykiełkowania. Nasiona po przezimowaniu zachowują zdolność do kiełkowania przez dwa lata.
Ze świeżego ziela w Kolumbii wytwarza się maść na trudno gojące się rany, oparzenia, łuszczycę i posterydowe zmiany troficzne skóry. Jej skuteczność wynika z dość dużego zróżnicowania substancji czynnych surowca. Zawiera sporo flawonoidów i ich glikozydów. Szczególnie cenne w zastosowaniu kosmetycznym są właściwości odżywcze żółtlicy. Wyciągi stymulują ziarninowanie, zwiększają elastyczność i nawilżenie skóry. Zastosowane na włosy pobudzają ich porost i opóźniają wypadanie. Napar z żółtlicy to skuteczny środek na obrzęki powiek, wspomaga leczenie przy zapaleniu spojówek i poprawia wygląd cieni pod oczami. W ostatnich latach badano właściwości ochronne ekstraktu z żółtlicy w stosunku do promieniowania UVA. Wykazano ich dużą skuteczność, wynikającą w głównej mierze z zawartości pochodnych kwasu kawowego.
Rdest ostrogorzki
Występuje wszędzie tam, gdzie panuje nieco wyższa wilgotność – w cienistych zaroślach, w rowach, na łąkach. W smaku nieco podobny do pieprzu, stąd druga nazwa: pieprz wodny. Jest drobną płożącą rośliną o delikatnych pozornych kłosach z różowymi okwiatami. Kwitnie od lipca do września. Dawniej był rośliną barwierską. Po namoczeniu tkaniny w zaprawie ałunowej barwi wełnę na żółto, po innych zaprawach – na zielono, khaki lub szary. Zawiera sporo flawonoidów: hiperozyd, kwercetynę, rutynę, persykarynę, izoramnetynę i ramnazynę oraz garbniki i saponiny. Ze względu na kwercetynę i rutynę jest rośliną szczególnie cenną w pielęgnacji cery naczynkowej. Flawonoidy te uszczelniają, wzmacniają i uelastyczniają naczynia włosowate. Zwężają również rozszerzone naczynia krwionośne, zmniejszając obrzęki i zaczerwienienie. Poligodial, dzięki któremu rdest ostrogorzki ma tak charakterystyczny smak, nadaje mu również właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i antyalergiczne.
