FARMACEUTA

PO GODZINACH
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Ikona powrót strzałka Ikona udostępnienia
REKLAMA
REKLAMA

Co skrywają w sobie kolorowe kosmetyki?

Składy dermokosmetyków zawsze umieszczane są w widocznym miejscu na opakowaniu. Niejednokrotnie producenci wykorzystują zawartość konkretnego składnika jako zaletę preparatu i element dobrego marketingu. Przy ich doborze zawsze unikamy substancji kontrowersyjnych, drażniących, uczulających. Pilnujemy dat ważności i aseptyki. Tymczasem te mądre zasady w przypadku kosmetyków kolorowych w jakiś dziwny sposób przestają obowiązywać. Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie użył maskary po trzech miesiącach od otwarcia opakowania. Kto pilnie odcyfrowywał skład cieni do powiek z mikroskopijnej naklejki, kto porównywał INCI podkładów przed wyborem konkretnego odcienia?

REKLAMA

Makijaż ust

Zasadę „nie stosuję kosmetyków, których nie mogę zjeść” warto brać na poważnie w stosunku do szminek, pomadek i błyszczyków. Należą one do tych nielicznych kosmetyków, które trafiają do naszego układu pokarmowego, a ich składniki mogą być wchłaniane do krwiobiegu. Wyliczono kiedyś, że statystyczna kobieta w ciągu całego życia zjada nawet 3,7 kilograma (!) szminek. W ich składzie najczęściej znajdujemy stałe, uwodornione tłuszcze, takie jak woski, oleje nadające miękkość, silikony, plastyfikatory, barwniki i pigmenty.

Dokładna procedura formowania pomadek jest dość złożona, opiera się jednak zawsze na zawieszeniu składników nierozpuszczalnych w hydrofobowej masie. Najczęściej stosowane są woski naturalne, roślinne i zwierzęce: candelila, karnauba, pszczeli. Wśród wosków mineralnych wykorzystuje się często cerezynę, ozokeryt, wazelinę i parafinę oraz woski mikrokrystaliczne. Spośród wosków syntetycznych najważniejsze to polietylen, carbowax, acrawax, stearone. Może dziwić obecność mikroplastiku w szminkach, jednakże jest to dodatek powszechniejszy niż można by przypuszczać. Sam polietylen i jego związki bardzo dobrze emulgują roztwory i poprawiają właściwości reologiczne wielu gotowych kosmetyków. Są przy tym mało reaktywne i – według aktualnej wiedzy – stosunkowo bezpieczne.

Oprócz wosków miękkość i konsystencję szminkom nadają oleje, głównie rycynowy i słonecznikowy. Jako składniki błonotwórcze, zapobiegające zbyt szybkiemu starciu pomadki, stosuje się różne polimery i pochodne silikonu, np. cyklometikon. Substancje barwiące w szminkach to zwykle kilka do kilkunastu związków chemicznych, czasami stanowiących większość nazw w spisie składu.

Błyszczyki różnią się od pomadek i szminek konsystencją. Zwykle zawierają rozpuszczalne barwniki, są półpłynne, łatwe do rozprowadzenia. Zapewniają połysk i nawilżenie. 

Do makijażu ust stosuje się również konturówki i kredki. Mają one skład bardzo podobny do szminek, zawierają jednak więcej substancji barwiących, są mocniej sprasowane i łatwiejsze do precyzyjnego nakładania.

Podkłady i pudry 

Podkłady to nic innego niż wodne zawiesiny pudrów w kremie. Lżejsze podkłady, zawierające również substancje pielęgnujące skórę, nawilżające i łagodzące podrażnienia, to tak zwane kremy BB – od Blemish Balm. Ich kolejną generacją są kremy CC – Color Correction. Zawierają więcej kryjącego pigmentu od kremów BB, zachowując jednak ich lekką konsystencję i działanie pielęgnujące. W kwestii filtrów UV w pudrach i podkładach sytuacja jest o tyle zabawna, że bazowe kryjące składniki to m.in. tlenek tytanu i tlenek cynku– podstawowe filtry mineralne. W związku z tym niejako przy okazji swojego działania korygującego chronią one przed promieniowaniem na poziomie minimum SPF 15. Inne nośniki koloru w podkładach to talk, biała glinka oraz stearyniany cynku lub glinu. Aby uzyskać dobre właściwości aplikacyjne, do pudrów dodawane są emolienty, takie jak pochodne lanoliny, silikony i ciekłe woski. Jako stabilizator często stosuje się krzemionkę, która zapobiega rozwarstwianiu się płynnych fluidów i zwiększa ich lepkość.

Może się wydawać, że sypkie pudry nie wymagają konserwacji ze względu na stabilność chemiczną składników. Tymczasem duża ilość substancji higroskopijnych i częsta aplikacja stwarzają idealne warunki do rozwoju mikroorganizmów. Stąd niezbędny dodatek konserwantów i konieczność monitorowania aseptyki produktu od momentu otwarcia. Znaczek otwartego słoika z cyfrą w środku informuje nas, po ilu miesiącach od otwarcia stosowanie kosmetyku może być ryzykowne. Paradoksalnie przeterminowane pudry nakładane codziennie na dużą powierzchnię skóry mogą być bezpośrednią przyczyną trądziku lub podrażnienia, które mają maskować. Warto również unikać słabszych jakościowo pudrów zawierających substancje komedogenne, takie jak parafina, wazelina, palmitynian octylu, alkohol cetylowy lub w nadmiernej ilości oleje silikonowe. W szczególności ostrożnie należy dobierać sprasowane pudry, tzw. kompakty. Są one przeznaczone do makijażu trwałego i z reguły zawierają więcej substancji hydrofobowych. Nie powinny być używane na co dzień przez osoby z cerą trądzikową i skłonną do podrażnień. Co ciekawe, sposób produkcji kompaktów do makijażu jest analogiczny do produkcji doustnych, niedrażowanych tabletek.

REKLAMA
REKLAMA

Cienie i kredki do oczu 

Cienie do powiek to silnie sprasowane pudry przeznaczone do stosowania w okolice oczu. Ich bazowy skład jest analogiczny do składu kompaktów – zawierają najczęściej talk z pigmentami i rozświetlającymi drobinkami miki. Największą trwałość nadają im sole stearynowe cynku lub glinu oraz substancje higroskopijne, takie jak węglany wapnia i magnezu. Ważnym dodatkiem do lepszej jakości cieni jest jedwabny puder mikronizowany (Serica). Zawiera sporo aminokwasów, ma duże powinowactwo do skóry, działa jak naturalny humektant. Cienie z dodatkiem jedwabnego pudru mają satynowe wykończenie i dłużej utrzymują się na powiekach. 

Dla silniejszego podkreślenia efektu przy makijażu wieczorowym często stosuje się kredki w różnorodnych odcieniach – od czerni, przez soczyste kolory, do świetlistej bieli. Muszą być równie trwałe jak kredki konturowe do ust, wodoodporne, a jednocześnie nie mogą działać drażniąco na rogówkę. Zawierają zwykle stabilne, uwodornione oleje roślinne, głównie olej palmowy i olej jojoba. Dodatek masła Shea zwiększa przyczepność i odporność na ścieranie. Czarne kredki najczęściej zawierają tlenek żelaza (CI 77499). Białe zabarwienie oprócz tlenku tytanu nadaje kredkom korund– odporny na ścieranie minerał, mający zdolność stosunkowo dużej absorpcji wody. W odróżnieniu od innych związków glinu nie rozkłada się, nie przenika w żadnym stopniu do skóry właściwej, a więc nie ma ryzyka jego kumulacji w tkankach. 

Tusze do rzęs

Budzą chyba najwięcej kontrowersji spośród wszystkich kosmetyków kolorowych. Nie pomagają w tym z całą pewnością pojawiające się od czasu do czasu doniesienia prasowe o zawartości w tuszach metali ciężkich czy też przypadki silnych uczuleń, kończących się długotrwałym leczeniem okulistycznym. Takie sytuacje na szczęście należą do rzadkości – unijne prawodawstwo w kwestii składników dozwolonych w kosmetykach jest dość restrykcyjne. Należy zachować również rozsądek w kwestii aseptyki – tusze mają styczność z wrażliwą okolicą gałki ocznej, a ich nadkażenie może prowadzić do zapalenia spojówek i uszkodzenia wzroku. 

Bazowy skład maskary to polimery, pigmenty, woski i silikony. Polimery tworzą film na powierzchni rzęsy i podkreślają kształt. Woski zwiększają ich objętość i zabezpieczają przed zmywaniem tuszu. Pigment nadaje kolor, co jest szczególnie widoczne w przypadku rzęs o naturalnie jasnej barwie. Silikony odpowiadają głównie za właściwości reologiczne tuszu, ułatwiają jego aplikację i zapobiegają sklejaniu rzęs. Zawsze w składzie tuszu znajdziemy również konserwanty – najczęściej są to cieszące się niezbyt dobrą sławą parabeny. W przypadku maskar za ich obecnością przemawia konieczność zapewnienia bezpieczeństwa bakteriologicznego. W tym przypadku z pewnością zysk znacząco przeważa nad ryzykiem.

Barwniki

Oznaczenia barwników i pigmentów w produktach do makijażu opierają się głównie na międzynarodowym indeksie barw. Każdemu barwnikowi przypisuje się pięciocyfrowy numer, zależny od jego naturalnego lub syntetycznego pochodzenia oraz struktury chemicznej. Na przykład barwniki naturalne mają zakres od 75000 do 75999, a pigmenty nieorganiczne – od 77000 do 77999. 11000 do 19999 to barwniki azowe, natomiast 46000 do 46999 – akrydynowe. Czasami w ramach jednego oznaczenia występuje dwukropek – to informacja o modyfikacji chemicznej. Niektóre barwniki są określane nazwami zwyczajowymi według INCI, tak jak karmel, mika, czerwień buraczana, guanina czy ryboflawina. Guanina jest pozyskiwana z rybich łusek, nie barwi, lecz nadaje połysk. Najczęściej spotykany w szminkach jest karmin, nazywany również koszenilą, z oznaczeniem CI 75470, a podstawą kryjącego działania podkładów jest zwykle talk lub dwutlenek tytanu (Titanium Dioxide, CI 77891).

Bezpieczeństwo

Mnogość substancji i duże skomplikowanie składów kosmetyków kolorowych często budzą obawy o bezpieczeństwo ich stosowania. Tym bardziej że historycznie to właśnie w preparatach do makijażu wykrywano substancje toksyczne, takie jak arszenik i dioksan. Sposób syntezy wielu składników kosmetyków jest bezpośrednią przyczyną ich zanieczyszczenia śladowymi ilościami ołowiu, niklu, talu, selen, berylu i rtęci. Nawet wydawałoby się bezpieczny minerał – mika – o ile nie pochodzi ze sprawdzonych i oczyszczonych pod tym kątem złóż, może zawierać oznaczalne ilości metali ciężkich. W ciągu ostatnich 20 lat znacznie poprawiono bezpieczeństwo stosowania kosmetyków kolorowych dzięki dużym zmianom w unijnym prawodawstwie. W krajach Unii Europejskiej nadrzędnym pod tym względem aktem prawnym jest Rozporządzenie nr 1223/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 30 listopada 2009 r. dotyczące produktów kosmetycznych. Jeżeli w którymkolwiek kraju w obrębie UE zostanie potwierdzone zagrażające zdrowiu konsumentów stężenie substancji toksycznych w kosmetyku, to produkt jest zgłaszany do Safety Gate.

Stosowanie związków kadmu, ołowiu, chromu, rtęci i niklu w kosmetykach jest zakazane oprócz kilku wyjątków: tiomersalu, związków fenylortęci, tritlenku dichromu (CI 77288, CI 77289) i złożonego kompleksu chromu z kwasem organicznym (Acid Red 1950). Pochodne rtęci dawniej były niezbędne w zapobieganiu zakażeniom pałeczkami ropy błękitnej, Pseudomonas aeruginosa. Szczepy te mogą powodować znaczne uszkodzenie oczu, prowadzące nawet do ślepoty. Aktualnie znane i powszechnie stosowane są skuteczniejsze konserwanty, niezawierające związków rtęci. W związku z powyższym większość producentów zrezygnowała z tych ostatnich. Dozwolone barwniki zawierające chrom charakteryzują się bardzo niską biodostępnością, nie uwalniają chromu do środowiska, stąd nie stanowią istotnego źródła tego pierwiastka. Śladowa zawartość ołowiu w szminkach jest kontrolowana, ale z punktu widzenia powszechnego zanieczyszczenia środowiska wydaje się nie do uniknięcia. Pocieszające jest, że FDA nie potwierdziła jakiegokolwiek negatywnego wpływu na organizm ołowiu zawartego w kosmetyku w ilości do 10 ppm. Dużo ważniejszą przyczyną ekspozycji na ten pierwiastek są produkty spożywcze oraz smog.

REKLAMA
REKLAMA

Rekreacja

Na najpiękniejszy punkt widokowy w Sudetach! Maciej na szlaku.

Obryw Skalny w Bardzie to jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w Sudetach. Trasa prowadząca do punktu widokowego jest stosunkowo krótka i niezbyt wymagająca, a widok z samego obrywu należy do najbardziej spektakularnych w tej części gór. Z wysokiej skalnej krawędzi możemy podziwiać przełom Nysy Kłodzkiej, centrum Barda z charakterystyczną bazyliką oraz rozległą panoramę Sudetów. Wycieczkę […]

Zobacz więcej Czarna strzałka w prawo